Idealny Prezent Zapachowy dla Niej i dla Niego

Kupowanie perfum w prezencie bywa stresujące – a jeśli się nie spodoba? A jeśli to będzie "za dużo"? A jeśli flakon po prostu wyląduje w szufladzie? Mamy dobrą wiadomość: nie musisz znać czyjegoś ulubionego zapachu, żeby trafić w dziesiątkę. Wystarczy znać kilka prostych zasad.

Zacznij od zapachów, które kocha niemal każdy. Ciepłe kompozycje waniliowo-bursztynowe oraz delikatne, kwiatowo-owocowe nuty to sprawdzone klasyki nie bez powodu – są przyjemne, łatwe do noszenia i rzadko kogoś zniechęcają. Odważniejsze, bardziej niszowe zapachy - mocny oud, intensywne aromatyczne akordy czy nietypowe gourmandy - lepiej zostawić na później, kiedy naprawdę dobrze znasz gust obdarowywanej osoby. Prezent powinien być przyjemnym, ciepłym gestem, a nie wyzwaniem do rozszyfrowania.

Równie ważne jak sam zapach jest jego opakowanie. Pięknie zapakowane perfumy od razu sprawiają wrażenie bardziej wyjątkowego i przemyślanego prezentu - nawet jeśli ich cena jest dokładnie taka sama jak prostszego flakonu. W końcu moment rozpakowywania również jest częścią prezentu.

Dla niej: polecamy Charming od Osma. Eleganckie, czerwone opakowanie sprawia, że perfumy są gotowe do wręczenia od razu po zakupie. Sam zapach otwiera się świeżą gruszką i bergamotką, a następnie przechodzi w delikatne nuty jaśminu, irysa i wanilii. Jest subtelny, romantyczny i bardzo łatwy do polubienia - nawet przy pierwszym kontakcie. Kup Charming od Osma

Dla niego: dobrym wyborem będzie Gentle od Laverne. To spokojny, elegancki i pewny siebie zapach o drzewno-skórzanym charakterze, oparty na oucie, cyprysie i piżmie. W zestawie znajduje się również ekskluzywna torba, dzięki czemu prezent wygląda kompletnie od razu po otwarciu i nie wymaga dodatkowego pakowania. Kup Gentle od Laverne

Nadal się wahasz? Postaw na zapach objęty przyjazną polityką zwrotów. Jeśli okaże się, że nie jest idealnym wyborem, nierozpakowany flakon można wymienić. Dzięki temu znika presja, by od razu trafić w czyjś gust w stu procentach.

Powrót do blogu