Dostałam dwa komplementy jednego dnia i już wiem, jaki będzie mój zapach tego lata '26
Udostępnij
Dzisiaj był jeden z tych prawdziwych słonecznych poznańskich dni, gdzieś w okolicach 28-30°C. Taki rodzaj pogody, który sprawia, że naprawdę zaczynasz myśleć o tym, co na siebie wkładasz, łącznie z zapachem. Postanowiłam połączyć dwa moje ulubione, Dangerous Arrogate i Frankel Imagination. Szczerze? Nie byłam nawet pewna, czy dobrze ze sobą zagrają, po prostu poczułam, że taki jest klimat na ten dzień.
Wyszłam na zakupy i kilka naprawdę miłych, nieznanych mi osób skończyło na komplementowaniu zapachu. Jedna w sklepie, druga w tramwaju w drodze powrotnej. Ludzie, których nigdy wcześniej nie spotkałam, stojący obok albo przechodzący. Obydwa razy zaskoczyło mnie to kompletnie, nie ma co ukrywać. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek to zauważy, a co dopiero coś powie. Ale jest coś w ciepłej pogodzie, co sprawia, że zapachy działają zupełnie inaczej. Bardziej się otwierają, lepiej się niosą, i zaczynasz dostrzegać, jak zapach ewoluuje na skórze przez cały dzień, zamiast poczuć go przez pierwsze dziesięć minut i zapomnieć.
Jeśli więc szukasz zapachu na lato '26, ta kombinacja to mój wybór numer jeden. Dangerous Arrogate i Frankel Imagination. Podobno robi wrażenie. Nieznajomi na tramwaju raczej nie zatrzymują się, żeby powiedzieć, że ładnie pachniesz, a jednak tak właśnie było. Na sklepowe półki trafiają też nowości z kolekcji i będę dzielić się tym, co noszę i co mi się podoba, w miarę jak sezon będzie się rozkręcał. Jeśli próbowałaś któregoś z tych zapachów, daj znać, co o nim myślisz.