Myth Busters: Czy perfumy trzeba nakładać na punkty pulsacyjne?
Udostępnij
Dziś mit: „Perfumy trzeba nakładać na punkty pulsacyjne i pocierać nadgarstkami, inaczej nie zadziałają”. Sprawdzamy, ile w tym prawdy.
Czy punkty pulsacyjne są potrzebne?
Nie są konieczne, ale pomagają. Nadgarstki, szyja i zgięcia łokci są cieplejsze, a ciepło sprawia, że zapach lepiej się rozchodzi. Perfumy działają jednak na każdej skórze. Spryskanie dekoltu czy karku daje równie dobry efekt.
Czy warto pocierać nadgarstkami?
Lepiej tego nie robić. Tarcie wytwarza ciepło, przez co lekkie nuty głowy szybciej odparowują. Zapach może wydawać się bardziej płaski i szybciej zniknąć. Popularne twierdzenie, że pocieranie „niszczy cząsteczki”, nie ma mocnych dowodów, ale ten minus jest realny, więc lepiej odpuścić.
Jak prawidłowo nakładać perfumy?
- Spryskuj czystą, nawilżoną skórę. Na suchej zapach znika szybciej.
- Trzymaj flakon w odległości od 15 do 20 cm.
- Poczekaj, aż zapach wyschnie sam. Jeśli musisz, przyklep skórę delikatnie, ale nie pocieraj.
- Dla większości perfum wystarczą od jednego do trzech psiknięć.
Werdykt: to w większości mit. Punkty pulsacyjne pomagają, ale nie są obowiązkowe, a pocieranie bardziej szkodzi, niż pomaga.